DietoRelacja – tydzień 3.

Witajcie! Niedługo minie trzeci tydzień mojej przygody z dietą warzywno-owocową/owocowo-warzywną, różnie bywa z akcentami :)

Jabłko pieczone – czego ono nie uwalnia? Zapach, smak, słodycz, soki… Ciekawie smakuje nadziewane bakaliami w miejsce wyciętego gniazda nasiennego – rozgrzewający deser gotowy w 15 min.

Dzisiaj – dzień 18. – przypadł mi w udziale, jak się wydaje, drugi z kryzysów ozdrowieńczych. Nie są to długie okresy i można je dosyć łatwo rozpoznać.

Zaznaczam, że nie zajmuję się doradztwem dietetycznym.

Moje poszukiwania coraz intensywniej krążą w rejonach terapii Maxa Gersona, lekarza urodzonego i początkowo praktykującego w Polsce. Certyfikowane miejsca ją prowadzące to Instytut Gersona w Meksyku i ośrodek na Węgrzech. Cóż, pobyt dwutygodniowy u naszych Bratanków kosztuje 5500 Euro plus 500 dla niezbędnej osoby towarzyszącej, co jest dla mnie pułapem nieosiągalnym obecnie, ale i odnoszę silne wrażenie – wygórowanym. Przyjrzałam się zdjęciom potraw na ich stronie internetowej – warzywa nie są ze złota, i nawet biorąc pod uwagę koszt ekologicznej uprawy, opłaty związane z użyciem metody, do której prawa są zastrzeżone, nie mogę się zgodzić na wydanie ponad 11400 zł za tydzień pobytu na kuracji żywieniowej.

Jakkolwiek, założenia terapii dr. Gersona są naprawdę ciekawe. Mówią o niedoborach i toksyczności, jako głównej przyczynie zapadania na nowotwory, choroby cywilizacyjne, schorzenia chroniczne.

Póki co, we własnym zakresie staram się dobierać żywność i nie jest to w większości żywność produkowana ekologicznie – nie mam na razie takich możliwości. Wybieram warzywa, owoce pochodzenia polskiego i zawsze mają u mnie przewagę nad odpowiednikami zagranicznymi. Nie stosuję także soków, które w terapii Gersona odpowiadają za uzupełnienie przewlekłych niedoborów w organizmie. Mimo tych wszystkich braków, odżywiając się z naciskiem na warzywa i owoce, także niektóre zboża, czuję się dobrze, lepiej i zamierzam kontynuować. Jednocześnie, mam nadzieję, że niedługo będę mogła używać wyciskarki.

Dieta uświadamia mi, jak bardzo odeszliśmy od zdrowego żywienia, jak ubogie i mało urozmaicone jest przeciętne odżywianie Polaka. Produkty spożywcze, przygotowywane z żywności produkowanej przy dużej chemizacji hodowli i rolnictwa, następnie preparowanej, konserwowanej, nie zaspokajają głodu. Jemy więc coraz więcej coraz mniej wartościowych rzeczy – narażeni na zanieczyszczenia i stres, chorujemy. Teraz, kiedy dużo więcej czasu przychodzi mi spędzać na myciu, obieraniu, szatkowaniu, krojeniu, przyprawianiu, gotowaniu, pieczeniu, przyrządzaniu, widzę, że w gruncie rzeczy jest to to od czego uciekamy, a co jest najnormalniejszym, zdrowym zachowaniem.

Najbardziej przydatne i niezbędne rzeczy są najprostsze. Schody, łóżko, łyżka, nóż, garnek, drzwi – od wieków niczym innym ich nie zastąpiono i mimo wszechobecnego postępu wciąż towarzyszą cywilizacji. Myślę, że i w kwestii żywienia tak być powinno – wymagania organizmu co do żywności są niezmienne, przewód pokarmowy człowieka – przystosowany do rozdrabniania i trawienia produktów roślinnych – i tylko nasze nastawienie, zachowania oraz tempo życia nie wytrzymują próby czasu.

Sałatka owocowa z granatem i imbirem (upgradowana;)

  • granat-owe ziarenka wyłuskać
  • banana, kiwi, gruszkę, rodzynki, orzechy laskowe, nerkowca, migdały – pokroić
  • odrobinę kłącza imbiru- drobniutko posiekać
  • dodać olej lniany
  • dodać wg uznania kapsułkę Capivit Hydrocontrol lub witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (wit. A, D, E, K)
  • odstawić, by składniki się „przegryzły”.

Smacznego!

Pozdrawiam :)

Reklamy

DietoRelacja – tydzień 2.

Witajcie! Dziś co nieco na temat Odmienionej Codzienności Żywieniowej, która jest zaskakująco przyjemna. Oczywiście, wiąże się z wieloooma wyrzeczeniami, ale daje też coraz lepiej zauważalne bonusy. Kilka razy, kiedy inni marzli, mi było ciepło, cera ulega systematycznej poprawie i mam wrażenie, że wręcz czuję wzrost włosów, choć jeszcze tego nie potwierdziłam pomiarami obiektywnymi ;)Powyżej podejście do dania z bombą zdrowotną – kaszą jaglaną. Oj, eksperymentuję ci ja teraz ;) Czasem bywa ciężko, zwłaszcza, gdy coś smażonego, pachnącego odbywa się w kuchni, ale jednocześnie chęć wytrwania jest duża, bo czuję dobroczynne skutki nastawienia na owoce i warzywa; o początkach pisałam tu.

Ulubiona herbata (to już od dawna :)
W zastępstwie, ale i z pewnej ciekawości, pijemy obecnie białą herbatę z lawendą z Tea of Life, nabytą w Almie. Dziwne wrażenie, gdy charakterystyczny aromat unosi się znad filiżanki, ale już wiem, że to kwestia przyzwyczajenia. Podobno i spożywczo, i zdrowotnie, lawenda potrafi się dobrze przysłużyć. Nie mówiąc o walorach estetycznych :)Dotąd nie spotkałam godnego zamiennika dla herbaty Twinings i zdecydowanie polecam, także jeśli ktoś zaczyna przygodę z białymi herbatami lub ewentualnie zdążył się do nich zrazić. Czytaj dalej

Kryzys ozdrowieńczy?

Witajcie! Będzie o jedzeniowych odkryciach. Mam kilka, bo musiałam zmodyfikować dietę.

Poprzednia niedziela to ostatnia niedziela, kiedy jadłam wołowinę w sosie :) Potem rozstałam się z produktami pochodzenia zwierzęcego oraz tymi zawierającymi gluten. Rewolucja.

Uwieczniłam mój pierwszy obiad na nowej drodze życia. Samopoczucie się poprawiło. Potem było tylko lepiej, nawet, kiedy chwilowo ciężko…

Czytaj dalej

MR Irresistible czyli Księżycowe „sprawki”

Kiss between Audrey Hepburn and George Peppard...

Kiss between Audrey Hepburn and George Peppard at Breakfast at Tiffany’s. (Photo credit: Wikipedia)

Witajcie!

Proponuję Moon River jako temat przewodni.

Pamiętaciescenę ze Śniadania u Tiffany’ego?

Moje zasłuchanie może trwać długo :)

Do czego zmierzam?

Wpadły mi w ręce notatki dotyczące rolnictwa biodynamicznego (sic), ale nie tylko. Założeniami tegoż są m.in. komplementarne włączenie się człowieka do współpracy z przyrodą, przestrzeganie wpływu położenia ciał niebieskich na prace w gospodarstwie. Niewiele wiem o tym ostatnim, ale zagadnienie jest ciekawe.

Cropped screenshot of Audrey Hepburn from the ...

Cropped screenshot of Audrey Hepburn from the trailer for the film Breakfast at Tiffany’s (Photo credit: Wikipedia)

Spójrzcie, co czytamy:

Nów/New Moon (Księżyc blisko Ziemi, IV kwadra)

  • organizm magazynuje energię
  • rany mniej krwawią, dobra pora na operacje
  • nieskuteczne zabiegi kosmetyczne (czyszczenie twarzy, farbowanie, itp.)
  • przycięte rośliny dobrze odrastają
  • ścinane drzewa na opał zawierają mało wody
  • nie wysiewać i nie wysadzać roślin
  • połów ryb (?)

Nów to ta faza, kiedy nie widzimy księżyca – na rycinie – po prawej:

English: Orbit of the Moon and phases seen fro...

Orbit of the Moon and phases seen from Earth (Photo credit: Wikipedia)

Między nowiem a pełnią mija 14 i 3/4 doby, ale zanim pełnia, Księżyc się „Dopełnia”:

I kwadra (Księżyca przybywa, ma on kształt litery „D„)

  • organizm ma skłonności do magazynowania wszystkiego, co mu się dostarczy, skłonności do tycia
  • wolna przemiana materii, wysiłek bardziej męczy
  • dobrze są przyswajane odżywki, witaminy, balsamy, zwłaszcza przez skórę i włosy
  • dobra pora na farbowanie włosów (dodam od siebie – farbami naturalnego pochodzenia, bo z komercyjnych skóra wchłonie więcej chemii)
  • obniża się krzepliwość krwi, rany bardziej krwawią, unikać zabiegów chirurgicznych i stomatologicznych
  • w sadownictwie dobra pora na ścinanie zrazów i przesadzanie drzew, gdyż soki roślinne są mniej aktywne
  • siać i wysadzać rośliny jednoroczne wydające plony nad ziemią, np. zboża, rośliny motylkowate, oleiste i włókniste
Audrey Hepburn at Breakfast at Tiffany's. Espa...

Audrey Hepburn at Breakfast at Tiffany’s. Español: Audrey Hepburn en Desayuno con Diamantes. (Photo credit: Wikipedia)

Mamy jeszcze dwie główne fazy Księżyca: Pełnię i III kwadrę.

Chcielibyście przeczytać o tym, co o nich mówią rzeczone notatki?

Może macie swoje obserwacje, doświadczenia w tym temacie?

A jaką mamy dzisiaj „fazę”? Możemy wieczorem obserwować niebo, wyjść na spacer :) lub kliknąć tutaj.

Pozdrawiam :)

PS. Dodaję Moon River do listy utworów dla dzieciaczków

Sounds before birth – Zapraszam!

Sounds Before Birth & Your Very Own Songs

In this post I kindly invite you to create a project together – a list of music pieces appropriate for children in mother’s womb. It’s inspired by Pampers’ classical music choices I found the other day on CD. There is so much beauty around, in music as well. Let’s do it together. Scroll down – it’s starded to take some shape.

Witajcie! Temat już dłuższą chwilę za mną chodzi, a tak się złożyło, że miałam dziś okazję obserwować interakcje wielu mam z ich maluszkami w dość stresujących sytuacjach i poczyniłam obserwacje, które to zagadnienie dobrze ilustrują. Chodzi mi o więź, a pośrednio – reakcję na dźwięk, także głos.

Opera Nova, Bydgoszcz

Jakiś czas temu znalazłam dawno kupioną płytę „sounds before birth | listen to what your baby is listening to” wydaną przez Pampers. Zanim napiszę o tym, co wewnątrz, chciałabym się podzielić spostrzeżeniami z dzisiaj.

Uczestniczyłam w badaniu USG przez-czaszkowym, stawów biodrowych i jamy brzusznej maluchów. Dla dzieci to nowe otoczenie, ludzie, zimny żel, twarde głowice aparatu, często wybudzenie lub bycie na czczo, przedłużone unieruchomienie i pewnie wiele innych – stresory :{

Otóż, dzieci matek nawiązujących i utrzymujących z nimi czuły kontakt fizyczny, skupiających uwagę na ich potrzebach w sposób aktywny, unikających przeniesienia pobudzenia malca na swoją ekspresję, te dzieci były znacznie spokojniejsze. Nie mam tu na myśli jakiegoś rodzaju apatii a zdrowy spokój. Wiadomo, rozpierająca energia jest typowa w dzieciństwie i nikt się jej nie dziwi, mnie chodzi raczej o kontrast wobec wcale nierzadkiego niepokoju, wyrażającego się głośnym, przenikliwym płaczem, wyrywaniem się, cechami, które ujawniają przemożne oddziaływanie strachu mimo obecności rodzica/-ów.

Szczególnie zachwyciła mnie jedna para mama – dziecko, która wyraźnie kontrastowała z pozostałymi. Dziecko płakało. Mama używała takich zwrotów, jak „Tak, usłyszałam Cię, wiem, że chcesz jeść”, „wszystko jest dobrze” „nie przejmuj się” :) Ujęło mnie to, bo dzieciątko miało 10 tygodni. Jej głos cechował się niewzruszenie szczególną łagodnością, był spokojny i powolny. Wiadomo, że maleństwo nie rozumiało, natomiast chłonęło ciepło, łagodność, melodyjność głosu.

Mama podmiotowo postrzegała córeczkę, już na tym etapie chciała komunikować, że zauważa jej potrzeby.

Podejście, którego wyjątkowość udzielała się obecnym przy tych dwojgu.

Jak to się wiąże ze wspomnianą płytą?

Ano, wydaje mi się, że podstawą takiej relacji jest miłość – więcej, niż instynkt macierzyński i to, co on dyktuje – świadomy wybór ukierunkowany na wzrost, przyjęcie drugiej osoby i obdarowywanie jej w sposób dojrzały.

To wszystko warto i można pielęgnować już u początków życia dziecka. Na przykład znajdując czas na przemawianie, śpiewanie, nawiązywanie więzi, wspólne słuchanie muzyki i o tym właśnie więcej poniżej. Ba, w pewnej analogii do kwasu foliowego – warto i można działać jeszcze na długo przed poczęciem :)

Wewnątrz płyty znalazłam ślicznie zredagowany CD guide, który zachęca mamę do wspólnego z rozwijającym się dzieckiem relaksu przy pięknej muzyce.

Czytamy, że od 15-20 tygodnia od poczęcia dziecko zaczyna rozwijać zmysł słuchu, a dźwięki zapewniają stymulację podczas uczenia się, jak je rozpoznawać i rozgraniczać.

Dalej dowiadujemy się, że matczyny głos najbardziej przykuwa uwagę maleństwa i dobrze mówić „do brzuszka”, bo głos jest słyszany, rozróżniane są wyższe i niższe tony głosów żeńskiego i męskiego, także śpiewne głosy dzieci, co kładzie podwaliny pod naukę języka.

Języków – powiedziałabym, bowiem te różnią dźwiękowo, melodycznie :) Wyobrażam sobie, że buduje się więź, dziecko uczy się już na najwcześniejszym etapie, wykształca poczucie bezpieczeństwa. Kto wie, może ukierunkowana komunikacja prenatalna to wczesna profilaktyka autyzmu?

Na płycie znajdujemy odtworzenie dźwięków domu rodzinnego oraz muzyki klasycznej w sposób, w jaki słyszy je dziecko. Doznanie to niezwykłe – dźwięk jest przyjemnie przytłumiony, jak w przytulnym pokoiku, ale swobodnie słyszalny. Następnie możemy wysłuchać tych samych utworów w wersji oryginalnej, jako konkretnej propozycji „Zagraj mi, mamo” :)

Utwory przytoczone poniżej oryginalnie podzielone są na nastroje.  Zamierzam tę listę rozbudowywać. Zapraszam do współpracy. Jeśli ktoś z Was miałby ochotę, opublikuję tu tytuły, które mogłyby służyć swym urokiem. Potem wystarczyłoby już tylko po nie sięgnąć :) Także po urodzeniu– dzieci bowiem zapamiętują melodie, które – jako znane i kojarzone z bezpieczeństwem – uspokajają.

Co proponuje płyta?– zapisane kolorem domyślnym:

≡ D R A M A T I C

  • Beethoven SYMPHONY No 5: ALLEGRO CON BRIO;
  • Carl Orff CARMINA BURANA: O FORTUNA
  1. Billy Joel THE DOWNEASTER „ALEXA” | added Feb 20, 2014 by Le mois des mirabelles

E M O T I O N A L

  • Bedrich Smetana THE MOLDAU;
  • Antonio Vivaldi FOUR SEASONS: CONCERTO RV 297 WINTER / Largo
  1. Disney TANGLED Mandy Moore & Zachary Levi I SEE THE LIGHT | added Oct 12, 2012 by siepopatrz
  2. Michael Jackson WILL YOU BE THERE | added Nov 16, 2012 by Anonim
  3. Marillion BEAUTIFULL | added Nov 23, 2012 by Le mois des mirabelles

≡ R E L A X I N G ≡

  1. Yves Montand LES FEUILLES MORTES | added Oct 11, 2012 by Le mois des mirabelles
  2. Gordon Haskell HOW WONDERFUL YOU ARE | added Oct 13, 2012 by Le mois des mirabelles
  3. BREAKFAST AT TIFFANY’S Audrey Hepburn MOON RIVER | added Oct 24, 2012 by Le mois des mirabelles
  4. Disney CINDERELLA, A DREAM IS A WISH YOUR HEART MAKES | added Nov 17, 2012 by Anonim

≡ H A P P Y ≡

  • Johann Strauss RADETZKY’S MARCH op. 228;
  • Aram Khatchatourian THE SABRE DANCE
  1. Secret Garden THE RAP | added Oct 16, 2012 by Le mois des mirabelles
  2. Paul Simon YOU CAN CALL ME AL | added Nov 16, 2012 by Anonim

W razie konieczności wyszukiwania wielu utworów w internecie, zachęcam do włączenia w zabawę osób trzecich, by oszczędzić dzieciaczkowi nadmiernej dawki promieniowania.

Może macie swoje muzyczne fascynacje, które widzielibyście na takiej przedurodzeniowo – pourodzeniowej liście?

Jakie są Wasze doświadczenia?

Pozdrawiam :)

PS. W Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy stosuje się muzykoterapię przy niektórych zabiegach, prowadzi się badania w zakresie jej wpływu na terapię. W tamtejszym szpitalu spotkałam lekarza, który przyjmował przy dźwiękach kojącego głosu A. Becelli’ego. A może słyszeliście o chirurgach, którzy operują przy pięknej muzyce?

WOKÓŁ PORODU XXI wieku | AROUND A DELIVERY OF THE 21st century Conference, Warsaw

Pragnę poinformować, że 14/10/2012 (niedziela) w Warszawie odbędzie się II sympozjum z cyklu PROFILAKTYKA ZDROWIA PROKREACYJNEGO pt. „WOKÓŁ PORODU XXI wieku”.

Zaproszenie kierowane jest do wszystkich zainteresowanych.

Przytoczę fragment ze strony internetowej wydarzenia (click):

Tegoroczna konferencja dotyczyć będzie problematyki okresu okołoporodowego.

Spróbujemy odpowiedzieć na pytania  :

Dlaczego Polska Rodzina boi się rodzicielstwa? Jak się do niego przygotować wraz z mężem? Czy możliwy jest „poród domowy” w warunkach szpitalnych? Jak się odżywiać zdrowo i z korzyścią dla siebie, dziecka i całej rodziny? Kiedy  wraca płodność po porodzie? Co zrobić by karmić piersią i dlaczego to tak ważne?

 Wśród zaproszonych gości znajdą się specjaliści i uznane  autorytety w tej dziedzinie w Polsce.

Prof. Michał Troszyński, Prof. Marian Gabryś, Prof. Ewa Dmoch- Gajzlerska, Prof. Bogdan Chazan, Prof. Jacek Rudnicki, dr Dorota Kornas- Biela, dr Wojciech Puzyna, dr Magdalena Nehring- Gugulska, dr Ewa Ślizień- Kuczapska, dr Elżbieta Gołąb, dr Piotr Klimas, dr Natalia Suszczewicz, dr Ewa Prokop, mgr Irena Chołuj, mgr Elżbieta Wiater, mgr Maciej Tabor, mgr Dorota Świątkowska, mgr Tomasz Duda, mgr Piotr Miśkiewicz, mgr Anna Otffinowska, mgr Magdalena Witkiewicz, mgr Bożena Kierył.

Szczegółowy program konferencji dostępny tutaj (click).

  • Opłata wynosi od 30-160 zł (studenci WUM/studenci innych uczelni/członkowie organizacji NPR/lekarze/pozostali).
  • Ważne terminy: 8.10. i 12.10.

Dodam od siebie, że uczestniczyłam w kilku konferencjach o podobnej tematyce z udziałem niektórych prelegentów, którzy pojawią się i tym razem –

– z całego serca polacam.