WYD 2016

We have it already — the Song and the Logo of the World Youth Day in Poland, check it out. Venezuelans, thanks for the beautiful footage.

70. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Z Warszawy do Krakowa. Migawki okołoobchodowe.

20140731_12382320140731_152059 20140731_154344 20140731_155714 20140731_18511720140801_16391720140801_16513920140801_16401620140801_164226 20140801_16470820140801_16403620140820_151522© lMdm 2014

Fathered

 

20140621_224955

Value

PicsArt_1398801127398

 

A Host To Be

 

This movie I saw on The official website of WYD 2016.

WYD stands for World Youth Day initiated in Rome 30 years ago by the Pope John Paul II.

The site shows no logo yet – the competition closes soon, no hymn yet – the box for ideas is open :)

Somewhere on the forum I met a question of a lady who was worried if she can come – in 2016 she will no longer be „a youth”. She was answered her age depended on how she felt in her heart.

 

Invitation | Zaproszenie

Hi there, I’ll be writing in English, beware! There’s good news to share. I have found an open invitation to join an Internet Lent retreat „Here Is The Man!” from Jerusalem. By Adam Szustak OP.

The actual trailer is available along with written translations from Polish into English and Netherlands (one of the icons in the right-down corner) so will be the retreat itself I believe.

Adam Szustak OP is a monk of the Dominican Order, who was holding a remarkable rediscovering of The Song Of Songs through ancient commentaries. For years big groups of students in Cracow were present on meetings called Orangery, lots of laugh, tons of wisdom and unthinkable perspectives. Meetings were recorded.

Here comes a subscribtion link. The site has not been translated but registration is easy and intuitive. For a little help with it, click below :) Czytaj dalej

Patria

 

01,03,2014

Waszej Pamięci

W zeszłym roku natknęłam się na film o szyciu kilometrowej polskiej flagi w Szczecinie. Były to przygotowania do 1. marcaDnia Żołnierzy Wyklętych, obchodzonego dzięki wysiłkowi wielu ludzi – Armio wyklęta, dziś Szczecin o Was pamięta

W tym roku widzę, jak pięknie pamięta Kraków:

Idziemy na Koncert Galowy w Hołdzie Żołnierzom Wyklętym w Filharmonii im. Karola Szymanowskiego w Krakowie, organizowany przez Stowarzyszenie PASSIONART oraz Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie. Wejściówki były do odbioru bezpłatnie.

Słyszałam, że w tym roku obchody w Polsce rozpoczynają się jutro, 28. lutego. Przeglądam stronę współorganizatora i widzę, że dzieje się jeszcze dużo więcej i… wcześniej! Inicjatywy przyjmują wymiar ogólnopolski, choć wciąż napotykają na opór niektórych środowisk. Jest to czwarty rok coraz prężniej podejmowanych obchodów. W 2011 staraniami m.in. śp. Janusza Kurtyki Parlament ustanowił 1. marca Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

Działali dla Polski, tworzyli Powstanie Antykomunistyczne. Dla nich wojna się nie zakończyła w 1945. Nie godzili się na niewolę Ojczyzny. Znosili prześladowania i tortury. Represje dotykały ich rodzin i bliskich. Poświęcili zdrowie i życie. Lata 1944-1963. Na podtrzymywanej pamięci o nich wzrosła Solidarność.

Co jeszcze będzie się działo w Krakowie? Ano, 1. marca na Rynku będzie można cały dzień oglądać wystawy, rekonstrukcje obozowisk leśnych „Namioty Wyklętych”, odbędzie się „Spotkanie pod zapomnianą tablicą” w byłym Urzędzie Bezpieczeństwa, a także Msza święta w Bazylice Mariackiej, Marsz Pamięci i Apel Pamięci w Parku Jordana oraz Gaude Mater Polonia w Bazylice NSPJ na Kopernika – Msza święta i koncert.

Dzieje się wiele w Warszawie, Dębicy, Limanowej, Kielcach, Rzeszowie…

Tymczasem w Kielcach rolnicy protestują przeciw niszczeniu polskiego rolnictwa, dziękując za wsparcie i przykład rolników zachodniopomorskich. Występują przeciw wyprzedawaniu polskiej ziemi, polskich lasów. Dziś jadą kolumną kilkudziesięciu ciągników. Podobno przejeżdżający kierowcy w większości solidaryzują się. Unoszą ręce w znaku Victorii…

Tu można zobaczyć, jak szyto Biało-Czerwoną.

Be*leaves

Obrazki Szpitalne

Nowy budynek Szpitala Dziecięcego św. Ludwika w Krakowie. Najstarsza lecznica pediatryczna w Polsce patrzy na swe nowoczesne oblicze, odbijając się w jego oczach.

Jesień here, jesień there, jesień, jesień everywhere.

Korytarz :)

Dziewczynka w oknie. Siedzi i śledzi. Dzieje się. Śledzimy razem Bobów Budowniczych w akcji. Myślę, ile skarbów w tej ziemi spod starego browaru.

Chłopczyk, ze 4 latka. Dzielny, pozwala się zbadać wszystkim. Chwalony, uśmiechnięty. Biorą go na pobranie krwi. Siada tacie na kolana, słucha ufnie pokrzepiających słów pań pielęgniarek, podaje rączkę. Ukłucie. Płacze rzewnie. Ból u dzieci chyba zawsze jest przede wszystkim niespodziewany. Nie ma pretensji – nadal trzyma rękę, jak żołnierz. Ojciec mocno tuli syna, mówi: Popatrz tam, jakie ładne. Popatrz tam! – pokazuje wzwyż…

Mama wytrwale stoi nieco z tyłu. Potem widzę, jak już w innym miejscu, telefonuje łkając.

Bohater – skąpany we łzach – promienieje.

Wytrwał.

Dużo później podchodzi do nas, wdrapuje się blisko dziewczynki na okno. Pokazuje bandaż, pod którym śpi wenflonowy motylek:

A z tym mozna biegać?

Trzeba – mówię.

Wiedziałem!