Questions asked, Answers delivered

PicsArt_1397305505307

Reklamy

Invitation | Zaproszenie

Hi there, I’ll be writing in English, beware! There’s good news to share. I have found an open invitation to join an Internet Lent retreat „Here Is The Man!” from Jerusalem. By Adam Szustak OP.

The actual trailer is available along with written translations from Polish into English and Netherlands (one of the icons in the right-down corner) so will be the retreat itself I believe.

Adam Szustak OP is a monk of the Dominican Order, who was holding a remarkable rediscovering of The Song Of Songs through ancient commentaries. For years big groups of students in Cracow were present on meetings called Orangery, lots of laugh, tons of wisdom and unthinkable perspectives. Meetings were recorded.

Here comes a subscribtion link. The site has not been translated but registration is easy and intuitive. For a little help with it, click below :) Czytaj dalej

W Walentynki podziel się miłością: Marzycielska Poczta

Post Karoliny reblogowany za Jej zgodą, polecam!

EDIT: Przestał się wyświetlać z nieznanych mi powodów => odsyłam do źródła.

Inspiracje

Madeleine Macey, Temperley Communications Director

Credits: Madeleine Macey, Temperley Communications Director via WhatKateWore.com

Zamieszkałam w pięknym miejscu, naprawdę, nie spodziewałam się, że tak pięknym, wokół parki, dużo przestrzeni.

Dzisiaj o kobiecie i ostatnich inspiracjach. Zaglądam na Pomarańczarnię i co widzę? Wydali kolejne płyty, tym samym odsłuchanie ze strony nie jest już możliwe. Oj.

Ale znalazłam link, polecam: S03E11 O łaniach świtu. Wstęp dość długi, spotkanie niemal z końca sezonu i sprawy organizacyjne omówić trzeba było. Niestety, bardzo niestety, nagranie urwane, nigdzie nie znalazłam lepszego. Autor zezwolił na korzystanie z plików poumieszczanych w sieci – słyszałam na własne uszy :) Go ahead.

Olej nad olejami * Pachnidła

Witajcie! Dzisiaj nie będzie o maśle do ciała Logony z owocem granatu i sezamem => ORIENTAL Body Butter Granatapfel & Sesam link, choć jest świetne, pachnie niepowtarzalnie i bardzo tu pasuje. Jakkolwiek na końcu podam obietnice producenta :)

Dzisiaj o miłości i relacjach damsko-męskich oraz pachnidłach, czyli pomyśle, który zaważa na wszystkim.

Oblubienica, Dante Gabriel Rossetti, 1865–66, obraz inspirowany Pieśnią nad pieśniami (Credit: Wikipedia)

Inne słowa klucze? Rozwój szeroko pojęty, dramat – erotyk, czyli Pieśń nad pieśniami, wybór, składniki miłości, królewskie małżeństwo

Nie z tej beczki?

Nie omińcie tego. Jeśli coś mówi Wam krakowska Beczka, to będzie z tej beczki :)

Opowiada O. Adam Szustak OP, o którym gdzieniegdzie głośno, a gdzieniegdzie dopiero się robi: Czy miłość jest jeszcze możliwa?

Są cztery części, polecam całość.

Pozdrawiam i życzę nam cudownych zapachów w życiu :)

♥♥♥

PS. Zaczynam czuć pieczony chleb – bochenki: Drugi i Trzeci – i choć zapomnieliśmy dodać czarnuszkę choćby do jednego, nie przeszkodziło im to w rozbrajającym ~pachnieniu~~

Masło do ciała z owocem granatu i olejem sezamowym (Oriental Body Butter Granatapfel & Sesam) Ujmująca kompozycja orientalnych nut zapachowych otacza skórę i oczarowuje zmysły Olej sezamowy uelastycznia, ujędrnia i wygładza skórę. Masło kakaowe intensywnie natłuszcza i sprawia, że staje się ona wyjątkowo miękka. Olej jojoba intensywnie i długotrwale nawilża, a masło shea regeneruje i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry poprzez stymulację komórek. Masło shea posiada także delikatny, naturalny filtr słoneczny, dzięki czemu chroni przed promieniowaniem UVB, natomiast ekstrakt z granatu wzmacnia ochronę przed słońcem na poziomie promieniowania UVA i UVB. Olej palmowy uspokaja, wycisza i łagodzi wszelkie podrażnienia. Do codziennej pielęgnacji zwłaszcza suchej skóry. Produkt polecany także do skóry wrażliwej. Produkt należy zużyć w ciągu trzech miesięcy od otwarcia. Ilość: 200 ml.

The Movie

Almost two years without you Steven and I still can’t get used to being a widow. It feels so foreign to me. I hear the word widow it’s like the talking about some other Martha I don’t know.

It’s how it begins.

I decided to write in English this time because of the subject:

R u g g e d   G o l d 

Directed by Michael Anderson; Canada, New Zealand, 1994.

The movie of my life.

The story brings us from a city of 1954 to Alaska where well brought up beautiful Martha remarried to Don Martin – a gold miner, struggles against wilderness of nature gradually accepting her own role in it.

Unexpected loneliness, injury, wild animals, keeping home heated, yearning in silent whiteness and finally a delivery of a child are to be faced by her as dramatic gifts from rough yet beautiful life. It’s Martha’s personality and attitude along with her and Don’s love, love to children as well, that make the story irresistibly powerful to me.

INSPIRED BY A TRUE STORY

This VHS comes from our family or friends in USA – I don’t clearly recall today. As a girl not understanding its dialogues too well I had been into it anyway. It has been calling up my younger years.

Some time ago thanks to my friend I received a book, the diary of Martha Martin, which had become the base for the film adaptation.

GOLDEN CAPTIVATION

It remains the very thing I turn to after coming back home from different places of my adult life. First I check up the night sky if it is still full of stars to sooner or later put on at least a bit of Rugged Gold. Feels like northern lights of storytelling to me.

STARRING

Jill Eikenberry as Martha Martin, Art Hindle as Don Martin, Ari Magder as Lloyd Henderson, Matha’s son from her marriage with Steven, Graham Green as Samuel Smith, Don’s partner in Alaska, Davina Whitehouse as Grandmother Kitteridge encouraging Martha to leave what she knew well and head to Alaska with Don and Lloyd, Tony Groser as Steven Henderson Senior, father in law for Martha and grandfather of Lloyd, June Bishop as Evelyn Henderson – wife of Steven Senior, mother of late Steven (Junior), grandmother of Lloyd.

The heart of the women entrusted first to a beloved aviator, tossed by his death onto rocks of widowhood and missing, won over again – trying to crate a real home for the closest ones undergoing true distress and giving both unique shapes. The heart of the man of action fighting for who he loves and has become responsible for. The joys and burdens of family life covered through script, actors’ play, scenery, action – simply, Rugged Gold.

True story, true love, true power of humanity.

May this be my tribute to it.

 ♥

Tęsknota

O ile człowiek może zrozumieć rozstania, jak wytłumaczyć je zwierzęciu, które jakby umiera z tęsknoty?

Śmierć Azy to utwór z I suity (op. 46) Peer Gynt Griega.

Zwróciła na to kiedyś uwagę moja siostra :)

Muzyka została napisana na zamówienie do dramatu o tym samym tytule autorstwa Norwega, Henryka Ibsena (publikacja 14. listopada 1867 w Kopenhadze).

Nie wiedziałam, że słynne W grocie Króla Gór pochodzi właśnie stąd, z pierwszej suity – zamyka ją.

Peer Gynt Suite No.1, Op.46, début coda de In ...

Peer Gynt Suite No.1, Op.46, début coda de In the Hall of the Mountain King (Photo credit: Wikipedia)

Charlon Heston dans Peer Gynt, en 1941

Charlon Heston dans Peer Gynt, en 1941 (Photo credit: Wikipedia)

Co to za historia?

Pozwólcie, że za Wikipedią przytoczę ciekawsze fakty:

Peer jest synem Jona, poważanego człowieka, roztrwaniającego znaczny rodzinny majątek. Od potomka matka spodziewa się naprawienia nonszalanckiego postępowania męża, który odchodzi w dal, jako wędrowny sprzedawca. Jednak Peer ma inne zapatrywania. Po nieudanych staraniach o córkę bogatego farmera, Ingrid – udaje się na jej zaślubiny, mając nadzieję, że jeszcze nie wszystko stracone… Podąża za nim matka, pragnąca uchronić syna przed ośmieszeniem. Na miejcu Peer zostaje wyśmiany, nie powiodą się też próby tańca z siostrą Ingrid, Solveig. Niedoszły amant zaczyna pić, następnie uprowadza Ingrid. Są w górach, gdy zapada noc.

Tak kończy się akt I, nie chcę zdradzać całej historii.

Dodam tylko, że utwór rozpoczynający suitę I, która wprowadza do czwartego aktu dramatu Ibsena to Poranek – akcja rozgrywa się w Afryce…  Uchodzący za jeden z najpiękniejszych w muzyce – brzmi skandynawsko.

Z dedykacją dla B.

Pozrawiam :)

PS. Okazuje się, że Poranek już występował w liście utworów Sounds before Birth. Zapraszam!