Organicznie z Organeo

Paczuszka z mydłem Alep i szamponem, do tego malutka próbka kremu na noc z Logony – odebrana z paczkomatu – wygodna inicjatywa, ale z powitalnym tekstem przesadzili: „Już po pracy?”… Odbierałam późnym wieczorem;)

Do mydełka zachęciła mnie Alina Rose na swojej stronie, w wyczerpującym wpisie o OCM. Po raz drugi daję szansę tej metodzie, choć znacznie zmodyfikowanej tym razem – może to już nie OCM – używam kontrolowanej temperatury wody;) – kontroluję organoleptycznie (zbyt ciepła może mieć szkodliwy wpływ na naczynka, które u mnie czają się i straszą raz po raz). Zamiast szmatki, posługuję się delikatnie suchym wacikiem – zbiera nadmiar oleju z zanieczyszczeniami, potem zmywam twarz przy pomocy wilgotnych dłoni. Mam nadzieję, że poza wykazaniem dobrego działania, jakie sugeruje opis tego syryjskiego mydełka, będzie ono także pomagało w usuwaniu oleju. Zobaczymy, o obu produktach dam jeszcze  znać.

Zwiedzałam dziś podziemia Sukiennic wraz z 11-osobową klasą mojej najmłodszej siostry, nauczycielem historii, nauczycielem j. polskiego, z przewodnikiem. Dla mnie to była kolejna wizyta. I wciąż tyle do zobaczenia, posłuchania, przeżycia. Druga obserwacja – w dzieci trzeba mądrze inwestować, inspirować je wartościami, otaczać zaufaniem i coraz częściej chronić. Widziałam różnicę w zachowaniu tej klasy i dzieci, jak sądzę, szkół publicznych. Wzruszyłam się tymi współczesnymi kompletami.

Niesamowita historia Krakowa, przez jej pryzmat – Polski i Jej potęgi. Wraz z pracami archeologicznymi rozpoczętymi w 2005 roku (!), kiedy przygotowywano się do otwarcia muzem w jednej z kamienic, okazało się, że odkryciom nie ma końca. Prace się przedłużały, przyniosły bardzo liczne i cenne znaleziska, a także – pogłębienie wiedzy o historii miasta, Europy i świata. Ich zwieńczeniem jest multimedialne, przygotowane z rozmachem, podziemne muzeum – żywy świadek wieków. Skarb ukryty w ziemi. Polecam każdemu!

Dowiedziałam się także – dowód wszechstronności wrażeń – że Helena Rubinstein pochodziła z Krakowa i wyjechała do Australii w XIX w. ze słoiczkiem ziołowego kremu, zrobionego wg domowej receptury…

Advertisements

Zapraszam do wyrażenia swojej opinii. Podpis jest dowolny. E-mail, Signature, Website are optional. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Thank you for visiting my blog.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s