Olejowanie #4

Dzisiejsza mieszanka to nieco oliwy z oliwek + 1 pompka olejku absolutnego Syoss + 2 pompki Essential Care Organic Relaxing Body Oil + 12 kropli/kropel (sprawdziłam, obie formy dopuszczalne:) oleju z kocanki.

Wytrąciła się dziwna galaretka, czyli, jak sądzę „zręby” preparatu Syoss. Nie będę więcej dodawała go do olejów naturalnych.

Następnie postąpiłam, jak przy olejowaniu #3, z tym, że owinęłam włosy w folię na ok. 20 min i myłam 3-krotnie szamponem Timotei z Różą Jerychońską.

Są miękkie, wydawało się, że obciążone, ale chyba nie, wręcz jakby nabrały objętości, lśnią, choć zauważam to bliżej przy głowie.

Myślę, że odżywianie będzie miało z czasem swój skutek.

Reklamy

Zapraszam do wyrażenia swojej opinii. Podpis jest dowolny. E-mail, Signature, Website are optional. Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga. Thank you for visiting my blog.

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s